Posts tagged serce

Święta bez internetu – patrzcie w oczy, nie w telefon!

Moje tegoroczne święta były dokładnie takie, jakie byś powinny. Nareszcie miałam okazję zwolnić, porządnie się wyspać i spędzić czas z rodziną. Pakowałam prezenty w świątecznej piżamie, piekłam ciasteczka korzenne z bratem i śpiewałam piosenki z Rudolfa Czerwononosego.

Święta bez telefonu

Odpoczęłam od wirtualnego świata i przez kilka dni delektowałam się trybem offline. Zapewne straciłam wiele pięknych zdjęć choinek, prezentów i świątecznych potraw, którymi raczyli się moi znajomi, ale chyba jakoś to zniosę. Miałam wielką potrzebę wyrwania się z codziennej aury pełnej zmartwień, pośpiechu i natłoku zbędnych informacji, dlatego postawiłam na pełen relaks. Całą swoją uwagę poświęciłam swoim najbliższym i uciechom gastronomicznym. Mam wielką słabość do pierogów, zupy grzybowej i wszelkich ciast. Ledwo dałam radę wrócić do domu o własnych siłach, ale ani trochę nie żałuję. Nadmierne obżarstwo można zaliczyć przecież do polskich tradycji, więc nie ma co z tym walczyć i zbytnio się zamartwiać, jeśli tym razem jedzenie nie pójdzie w cycki.

Czytaj dalej

„Czy chcesz ze mną chodzić?” TAK lub NIE

Nie powstała jeszcze żadna instrukcja „krok po kroku” jak stworzyć związek – jak się do kogoś zbliżyć, wzbudzić jego zainteresowanie i zaufanie. Nie wiadomo jak pokazać, że zaczyna Ci zależeć w taki sposób, żeby jednocześnie nie przesadzić i nie odstraszyć. Zagadasz pierwszy – jesteś zdesperowany i się narzucasz. Nie zagadasz – nie interesujesz się i masz wszystko gdzieś. 

Nadgorliwość oraz zbyt szybkie próby nazwania uczuć i zdefiniowania relacji mogą przynieść jedynie negatywny skutek. Zwłaszcza w sytuacji kiedy osoba, którą chcesz zdobyć jest zdystansowana, ma duże opory przed zaangażowaniem się, a jej serce niejednokrotnie zostało przepuszczone przez maszynkę do mięsa. 

Czytaj dalej

Arthur Schopenhauerem [15 najlepszych cytatów]

Arthur Schopenhauer to jeden z moich ulubionych filozofów. Wystarczy, że spojrzę na jego wyraz twarzy, a od razu nawiązuję z nim nić porozumienia. Jeśli spotkacie mnie kiedyś w komunikacji miejskiej, to prawdopodobnie będę wyglądać podobnie.

Jako że aura na dworze sprzyja egzystencjalnym rozkminom, podrzucam Wam subiektywny przegląd najlepszych cytatów pana Schopenhauera. Miłego czytania!

Pewna gromada jeżozwierzy skupiła się w zimowy dzień możliwie blisko siebie, aby wzajemnym ciepłem uchronić się przed zamarznięciem. Wkrótce jednak odczuły nawzajem swe igły, co je znowu od siebie oddaliło. Kiedy potrzeba ogrzania się zbliżyła je znowu, powtórzyło się to drugie zło, tak że szarpało je między sobą jedno i drugie cierpienie, póki nie znalazły umiarkowanej odległości, w której najlepiej mogły znieść jedno i drugie. W ten sposób potrzeba towarzystwa, wyrastająca z pustki i monotonii własnego wnętrza, spędza ludzi razem, ale ich liczne odstręczające właściwości i nieznośne wady znowu ich od siebie odpychają.

Czytaj dalej