Category Motywacja

Wyluzuj i daj rzeczom się dziać!

W jakim stopniu nasze samodzielne decyzje wpływają na bieg wydarzeń? Czy to prawda, że życie jest w naszych rękach i tylko od nas zależy, którą drogą pójdziemy? A może nasz los jest już dawno zapisany w gwiazdach, a my jesteśmy tylko częścią planu i nie mamy tu nic do gadania?

Przypadek czy przeznaczenie?

Zawsze zastanawiała mnie rola przypadku i przeznaczenia w naszym życiu. Na ile mamy realny wpływ na rzeczy, które się dzieją i na to, jakich ludzi spotykamy. Czy każda nasza najdrobniejsza decyzja ingeruje w przyszłość? A może tylko wydaje nam się, że mamy wybór, a w rzeczywistości wszystkie ścieżki prowadzą do tego samego punktu?
Czytaj dalej

Równowaga: napięty plan vs. spontan

Uwielbiam planować swoje działania i zapisywać istotne sprawy w kalendarzu. Mam wtedy poczucie, że jestem dobrze zorganizowana i mam wszystko pod kontrolą. Zdarza się jednak, że za bardzo skupiam się na swoim napiętym harmonogramie. Zapominam, że równie ważny jest spontan i elastyczne modyfikowanie swojego wolnego czasu.

Planowanie i tworzenie harmonogramu

Przez takie podejście często wpadam w pułapki, które nieświadomie sama sobie rozstawiam. Nie lubię nudnych i przewidywalnych wieczorów, dlatego zazwyczaj staram się zaplanować atrakcje na kilka dni do przodu. Przygotowuję sobie listę obowiązków, spotkań ze znajomymi i przeróżnych innych aktywności, aby o niczym nie zapomnieć i jak najlepiej zagospodarować czas.

Z jednej strony wydaje mi się, że dzięki temu jestem bardziej odpowiedzialna i sumienna, ale czasem czuję się przez to jak Simsach – mam zaplanowaną kolejkę działań, bez możliwości wciśnięcia pomiędzy nie żadnej dodatkowej czynności. 

Czytaj dalej

Jak oczyścić umysł i zachować spokój?

Od paru tygodni prowadzę względnie spokojne i stabilne życie. Jest to dla mnie bardzo nietypowa sytuacja, bo zazwyczaj wszystkim się przejmuję i analizuję każdy element swojego istnienia. Postanowiłam jednak w końcu cieszyć się z małych rzeczy niczym Sylwia Grzeszczak, okiełznać swój nadpobudliwy umysł i (chwilowo) go oczyścić.

Ignoruję sprawy, na które nie mam wpływu

Gdy zaczynam się czymś przesadnie stresować i dana sytuacja wyprowadza mnie z równowagi, zadaję sobie pytanie: czy to, co się dzieje, jest zależne bezpośrednio ode mnie? Jeśli nie, to staram się zignorować wszelkie negatywne uczucia z tym związane. Jeśli mogę coś zmienić, to staram się to zrobić, ale jeśli nie mogę, to próbuję to zaakceptować. W praktyce nie jest to oczywiście takie proste, ale robię, co mogę. Często łapię się bowiem na tym, że zamartwiam się na zapas mimo, że w żaden sposób nie jestem w stanie wpłynąć na daną sytuację. Zapętlam się w swojej spirali smutku i lęku, a nie wynika z tego absolutnie NIC.

Czytaj dalej