Date Archives październik 2018

„Dzień Świra” – co łączy mnie z Adasiem Miauczyńskim?

Boję się rano wstać. Boję się dnia. Codziennie. Rano boję się otworzyć oczy ze strachu przed świtem. […] Mam niby jakieś obowiązki, a przecież… pustka. Jakby zupełnie nie miało znaczenia czy wstanę czy nie wstanę. Czy zrobię coś czy nie zrobię. Ja pierdolę.

Każdy dzień jest taki sam

Budzik dzwoni o 6 rano. Piskliwy dźwięk wyrywa mnie z pięknego snu, w którym beztrosko latam nad miastem. Jeszcze 5 minut. Drzemka. Potem jeszcze jedna. Wyczołguję się spod kołdry jak poczwara z kokonu (z pewnością nie jest to motyl). Udaję się w kierunku kuchni, szurając po ziemi klapkami Kubota. Wstawiam wodę na herbatę, której NIGDY nie wypijam. Po zaparzeniu zapominam o jej istnieniu. Myjąc zęby, spoglądam w lustro. Widzę uniesione brwi i zmarszczkę wkurwu na czole. Twarz jakby znajoma, ale pozbawiona blasku optymizmu, który kiedyś bił z niej każdego dnia. Wygasł już jakiś czas temu i nawet nie zorientowałam się kiedy i co było tego powodem.

Czytaj dalej

Przestanę się zamartwiać jeszcze w 2018 roku

Jakiś czas temu opublikowałam tekst o nadmiernym myśleniu i ciągłym zamartwianiu się. Wspomniałam w nim o warsztatach „Przestanę się zamartwiać jeszcze w 2018 roku”, organizowanych przez Dom Rozwoju. Obiecałam, że podzielę się z Wami moimi notatkami i tak też czynię! 

Nie mam magistra z psychologii czy coachingu i na pewno nie jestem specjalistką w tej dziedzinie, ale wierzę, że moje subiektywne odczucia i wnioski dostarczą Wam wielu cennych informacji i inspiracji oraz pomogą rozwiązać zagadkę jak przestać się martwić. 

Czytaj dalej

5 wskazówek jak przekuć porażkę w sukces

Przeczytałam wiele książek motywacyjnych o tym, jak osiągnąć sukces i być szczęśliwym człowiekiem. Większość z nich przesiąknięta była kołczingowym bełkotem i bezwartościowymi mądrościami. Pewnego dnia natrafiłam jednak na książkę Pawła Fortuny „Pozytywna psychologia porażki. Jak z cytryn zrobić lemoniadę”. 

Jak przekuć porażkę w sukces?

Książka Pawła Fortuny zmieniła moje myślenie o sukcesie i porażce o 180 stopni i zapewniam Was, że jako jedna z niewielu pozycji omawiających ten temat, naprawdę DZIAŁA! Podróżowała ze mną pociągiem i samolotem. Była w Trójmieście, w Grecji i na nartach w Alpach. Ma pozaginane rogi i plamę po kawie na okładce. Przepełniona jest moimi notatkami i wykrzyknikami. Zaznaczyłam w niej fragmenty, które najbardziej do mnie trafiły. Postanowiłam, że jeszcze raz przestudiuję je wszystkie i podzielę się z Wami moimi refleksjami. Może pomogą Wam w realizacji swoich planów i pokażą jak zrobić lemoniadę z cytryn, które podrzuca los (możecie też dokupić do nich tequilę i sól, co kto woli).

Czytaj dalej